Alexia coraz lepsza

Miałam wątpliwości, czy po doprowadzeniu wątku romansowego do finału Gail Carriger będzie umiała w interesujący sposób "pociągnąć" swoją opowieść. Choć jednak niektóre z moich prześmiewczych przepowiedni co do rozwoju wątku Alexia-Conall się urzeczywistniły, muszę przyznać, że Bezzmienna podobała mi się nawet bardziej aniżeli Bezduszna.
Przy zachowaniu wszystkich zalet części poprzedniej, tj. ujmującej lekkości stylu i niezłego humoru, ma bowiem dodatkową w postaci spójnej, a przynajmniej spójniejszej niż w poprzedniej odsłonie i z pewnością ciekawszej fabuły. Ta osnuta jest wokół tajemniczego – i w dodatku "ruchomego" – zjawiska masowego egzorcyzmu wilkołaków, wampirów i duchów.
W bonusie dostajemy romans poboczny, a nawet więcej niż jeden oraz mroczne tajemnice szkockiej przeszłości londyńskiego alfy.
W efekcie na kolejny tom czekam jeszcze bardziej niecierpliwie.
Nie muszę dodawać, że cykl polecam?:)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s