Najbardziej oczekiwane 2012

Z braku materiału na merytoryczną literacką notkę (nie chcielibyście czytać moich przemyśleń o Darze, bo nie okazał się – wbrew pewnym przesłankom – wystarczająco kiepski, by go malowniczo zrównać z ziemią, a przesadnie dobry też nie jest; zaś w The blade itself, na które pozwalam sobie tylko w weekendy, dotarłam zaledwie do połowy) zdecydowałam się na szybkie zestawienie najbardziej oczekiwanych przeze mnie tegorocznych premier. Z których zapewne co najmniej połowa, wbrew zapowiedziom wydawców, ostatecznie się nie ukaże, ale co tam.

1. Neal Stephenson Reamde (2011) – co prawda mam jeszcze do nadgonienia Zamieć, Diamentowy Wiek i Zodiac, ale to mi nie przeszkadza wyczekiwać polskiego przekładu najnowszej pozycji:)

2. Dan Simmons Drood (2009) – obsuwa się i obsuwa Dickensowska powieść kolejnego z moich mistrzów, a szkoda, bom jej okrutnie ciekawa.

3. Terry Pratchett Snuff (2011) – niech złe języki mówią, co chcą, ja wierzę, że sir Terry ciągle w formie, po W północ się odzieję nie mam podstaw, by w niego wątpić. Ale szkoda mi pieniędzy na angielski hardcover, bo mam tyle czytelniczych zaległości, że zanim zdążę przeczytać, polski przekład niewątpliwie się ukaże.

4. Scott Lynch Republic of thieves (jeszcze niewydana) – no właśnie:/ Co nie przeszkadza mi na nią czekać, bo naprawdę, podobnej czytelniczej przyjemności co Niecni Dżentelmeni mało co mi w ostatnich latach dostarczyło. Mam nadzieję, choć jest ona coraz to wątlejsza, że autor upora się ze swoimi poważnymi problemami zdrowotnymi i odda nam, czytelnikom, Locke’a i kompanię.

5. Matthew Woodring Stover Caine’s Law (3 kwietnia 2012) – jeśli mowa o podobnej jakości rozrywki, co przy Lynchu (choć cykle b. różne), to Akty Caine’a pierwsze przychodzą mi na myśl. Polska premiera podobno jeden czy dwa dni po angielskojęzycznej, byłoby pięknie:)

6.  Mike Carey Szósty tom przygód Feliksa Castora (jeszcze niewydany) – co prawda chyba jest jakaś obsuwa, bo miał się ukazać pod koniec 2011 roku, ale czekać mi to nie przeszkadza:]

7. Gail Carriger Heartless (2011)& Timeless (marzec 2012) – czyli kolejne przygody Alexii&co – nic nie poradzę, samą mnie zaskoczyło, jak mocno "kupił" mnie Protektorat parasola. To bym sobie raczej bez trudu łyknęła w oryginale, ale por. uwaga przy punkcie 3.

8. Jo Nesbo Phantom (sierpień 2012) – czyli Harry’ego H. perypetii z kryminalistami i nierównego boju z Jimem Beamem ciąg dalszy. Żeby tylko seria się nie zrypała.

I tak "spod dużego palca" to chyba wszystko, na co czekam najbardziej (bo skoro nic więcej nie przychodzi mi do głowy, to widocznie nie czekam na to wystarczająco mocno:).

A wy? Czego wyglądacie? Może uzupełnię swoją listę:)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s