Happy birthday, Johnny!

Dziś są urodziny Johnny’ego Deppa, który w dwóch osobach, tj. swojej własnej i kapitana Jacka Sparrowa, zdobi ściany mojego pokoju.
W związku z tym, z pewnym opóźnieniem, napiszę kilka słów o obejrzanych jakiś czas temu Mrocznych cieniach, w których Johnny wciela się w wampira Barnabasa Collinsa. Film zbiera różne recenzje, moim zdaniem jest to jednak zdecydowanie powrót Burtona do formy, po beznadziejnym Sweeney’u Toddzie i w najlepszym razie średniej Alicji.
Poza tym jest Burtonowski aż do granic autopastiszu, co dla mnie akurat, w tym wypadku, stanowi zaletę. Klimatyczny, zabawny, dopiero pod koniec można zgłosić kilka zastrzeżeń, ale chcę uniknąć spoilerów w tym wpisie. Bezpośrednio po seansie dałam 8/10, na chłodno jakieś 7,5/10 i polecam.
Jaki jest wasz ulubiony film z Deppem? Bo mój to chyba mimo wszystko Edward Nożycoręki (wybacz zdradę, kapitanie Sparrow!).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s