Książkowo-chaotycznie

Zatem już po Powieści, Której Tytułu Nie Wolno Wymawiać, By Nie Sprowokować Linczu. No i szału nie zanotowano do samego końca, recenzja napisana, rozdział zamknięty. Nawet nie mogę szczerze powiedzieć, że się rozczarowałam, bo spodziewałam się czegoś podobnego. Ale nadzieja zawsze umiera ostatnia.

Zaczęłam Akunina (w końcu!), ale do tej pory (strona 40) jakoś nie zdołałam się dać porwać. Irytuje mnie, że zanosi się na Wielką Miłość Po Pięćdziesiątce (i to nie wódki, niestety). Ale pewnie, znając szczęście Eraścika P., wybranka jego serca z nagła powstałego z popiołów długo nie pożyje:>

No i będzie na dniach ostatnia odsłona Północnej Drogi Cherezińskiej, czyli Trzy młode pieśni o Bjornie, Ragnarze i Gudrun. Gdybym mogła sobie pozwolić na podobne ekstrawagancje, to z tej okazji powtórzyłabym poprzednie trzy części. Ale rozmiar moich list must read, recenzenckiej i prywatnej, zdecydowanie mi tego zabrania.

Ponadto wznowiona Clavella, m.in. Gai-jina i Noble House, w miękkiej oprawie i bardzo atrakcyjnej cenie 30 PLN. A już miałam z nimi czekać do czasów Kindle’a.

Mam też pytanie do szerokiego grona  Czytelników. A nawet 2:

1) Jak to jest z tym Swanwickiem (wersji z UW pewnie nikt jeszcze nie czytał, ale Córka żelaznego smoka była wcześniej wydawana)? Jakiego typu to literatura? Z czym byście ją porównali?

2) To samo ze Skokami Donaldsona.

Z góry dzięki.

P.S. Jakby się ktoś zastanawiał, nowa płyta Heya jest świetna. Kaśka N. rządzi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s