Recenzji Ameksyki nie będzie

Dzisiaj nie będzie, się znaczy. Bo ogólnie to będzie, gdyż jest to pozycja, którą przemilczeć byłoby grzechem. Wczoraj jednak w moje ręce wpadł polski przekład czwartego tomu Akt Harry’ego Dresdena, na który czekam już… hm, co najmniej z 6 lat, bo tłumaczenie z Amberu porzuciłam po Upiornym zagrożeniu, czyli tomie trzecim. Zaś w lengłydżu jakoś się nie składało. A jak już usłyszałam, że PWC tłumaczy dla MAGa, to postanowiłam wytrzymać. Więc sami rozumiecie, że cały dzisiejszy wolny czas, którego, jak na złość, będzie niewiele, poświęcę na pochłanianie Rycerza lata. Bo lektura nie jest w tym wypadku adekwatnym określeniem.
W sprawie kunsztu reporterskiego Eda Vulliamy’ego odezwę się po niedzieli.
P.S. Oczywiście, jeśli ktoś lubi chandlerowskie kryminały i nie ma nic przeciwko domieszce fantastyki, to gorąco polecam perypetie jedynego maga widniejącego w książce telefonicznej Chicago. Humor świetny, intrygi lepsze z każdym kolejnym tomem, nie będziecie zawiedzeni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s