Bilans filmowy 2017

W minionym roku obejrzałam 20  nowych filmów, w tym 2 polskie, czyli Sztukę kochania i Cichą noc. Aż 8 w kinie. Gdybym miała przyznać pierwsze miejsce, musiałyby się nim podzielić Ukryte działania i Obdarowani, ale inne podkreślone tytuły niewiele im ustępują. Najgorszym tegorocznym seansem był Pierwszy śnieg. Rozczarowania roku to Ostatni Jedi oraz nowi Piraci z Karaibów. Największym pozytywnym zaskoczeniem był Blade Runner 2049. Poniżej tradycyjna już lista tytułów z ocenami i krótkimi uzasadnieniami.

Gorączka sobotniej nocy – 7/10 – czyli atrakcja zeszłorocznego Sylwestra. W swoim czasie to musiał być rewolucyjny film, ale nadal dobrze się ogląda, a ścieżka dźwiękowa jest świetna.

Sztuka kochania – 7,5/10 – nie wszystko mi się w tym filmie podobało, sporo było niepotrzebnych przerysowań, ale uważam go za ważny i potrzebny. Genialna kreacja Magdaleny Boczarskiej.

Manchester by the sea – 7/10 – to rzadki przykład filmu, w którym wszyscy bohaterowie bez wyjątku działali mi na nerwy. Nawet kilka słów o tym napisałam.
 
Moonlight – 8/10 – także opisałam. I na tym – w marcu – skończyły się moje zeszłoroczne sukcesy w opisywaniu obejrzanych filmów, niestety. Nawet nie będę łgać, że może w tym roku będzie lepiej.

Piękna i Bestia – 7/10  – ale Luke Evans jako Gaston 11/10. To trzeba zobaczyć.
 
Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie – 8/10, jedno z większych pozytywnych zaskoczeń. Spodziewałam się po prostu komedii, a dostałam bardzo ciekawy film o pozorności relacji międzyludzkich. Polecam!

Sekrety morza – 6/10 – strasznie mi tę animację zachwalano, ale choć doceniam stronę techniczną, treść – w teorii bardzo poruszająca emocjonalnie – raczej mnie wymęczyła.

Zwierzęta nocy – 8/10 – rzadki ptak, czyli dobra ekranizacja niebanalnej powieści.

Piraci z Karaibów. Zemsta Salazara – 6/10 – ten dzień zapamiętacie jako dzień, w którym Jack Sparrow stał się własną karykaturą i największym balastem filmu.

Mała Miss – 7/10 – ciepły, pozytywny, pełen humoru film o rodzinie spełniającej marzenie córki. Dziadek i jego choreo rządzą!

LEGO Batman – 6/10 – film, na który czekałam, ale który okazał się gorszy od pierwszej części.

Dunkierka – 8/10 – bardzo dobry film, kameralny i poruszający.

Obdarowani – 8/10 – zaangażował mnie emocjonalnie bardziej niż Dunkierka, a to jest coś. Genialna rola jedenastoletniej McKenny Grace.

Kingsman: Złoty Krąg  – 6/10 Głupie i gorsze od jedynki, ale i tak fajne:) Elton John +1.
 
Blade Runner 2049 – 7,5/10 – śliczny wizualnie, Gosling wreszcie w roli, do której został stworzony. I dłużył mi się zdecydowanie mniej od oryginału.

Ukryte działania – 9/10 – oparty na faktach film o czarnoskórych kobietach zatrudnionych w NASA, które umożliwiły Amerykanom lot na Księżyc. GENIALNY.

Cicha noc – 8/10 – bardzo dobry film o rodzinie z tradycją wyjazdów za chlebem do Holandii. Realizm najwyższej próby, znakomita obsada. Polecam!

Pierwszy śnieg – 3/10 – tragedia, bezeceństwo, gwałt na literackim pierwowzorze. Jak z dobrego kryminału zrobić film bez napięcia i bez sensu.

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi – 6/10 – momenty były, lecz niestety i żenady nie zabrakło.

Lady Bird  – 6/10 – niby faworyt wszystkich nagród, dla mnie dość nijaka historia o buntującej się nastolatce.

A jakie były wasze odkrycia i rozczarowania filmowe 2017? Nie muszą to być tegoroczne premiery.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s