Pomnik cesarzowej Achai kontra ja

W związku z wyjątkowo ożywioną dyskusją pod wzmianką dotyczącą reaktywacji Achai w poprzednim wpisie, uczynię odstępstwo od reguły i zalinkuję recenzję przedpremierową tegoż dzieła.

Enjoy, choć uważam, że podstawowa Achaja zrecenzowana w Fahrenheicie udała mi się lepiej, bo i pole do popisu było większe (komu wola, może porównać, tekst pod linkiem zatytułowanym Achaja w zakładce Krytyczne ostrze siekiery).

Reklamy