Kilka przymyśleń o ostatnim Jedim

By rozruszać nieco zakurzoną – jak okazało się podczas podsumowań minionego roku – sekcję filmową na blogu, podrzucam linka do garści luźnych impresji, jakie sformułowałam po seansie najnowszej odsłony Gwiezdnych Wojen. Dziś tekst ukazał na wirtualnych łamach Fahrenheita. Zachęcam do polemiki i podzielenia się własnymi przemyśleniami. W moich przeważa rozczarowanie, niestety.