Martha, Clive i Billy powrócili…

… by pożegnać się z fanami serialu Petera Moffata Silk już na zawsze. BBC zdecydowało, że trzecia sześcioodcinkowa seria perypetii pracowników kancelarii Shoe Lane będzie zarazem ostatnią. Nie wiem, jakie były tego przyczyny (zapewne budżetowe, może nieco niższa oglądalność, wywołana dłuższą przerwą między sezonami), wiem natomiast z całą pewnością, że jest mi z tego powodu niezmiernie smutno. Silk uważam bowiem za jeden z najlepszych seriali (nie tylko prawniczych, nie tylko brytyjskich) emitowanych w telewizji. Finał wyemitowano w miniony poniedziałek i to w nim właśnie widać najwyraźniej, że decyzja o niezamawianiu następnej serii scenarzystę zaskoczyła. Zapewne całość historii Marthy Costello i Clive’a Readera zamierzał zakończyć właśnie w ten sposób, ale najwyraźniej jeszcze nie w tym sezonie. W ostatnim odcinku serialu wydarzenia na wszystkich frontach toczą się z absurdalną wręcz szybkością, a pewne rozwiązania (wynik głosowania nad przyszłością kancelarii) budzić mogą wyłącznie protest, tak są, z braku lepszego eufemizmu, życzeniowe.
UWAGA, NIŻEJ DROBNE SPOILERY
Cały sezon to narastający konflikt między dwójką głównych bohaterów, którzy nareszcie są sobie profesjonalnie równi. W pierwszym odcinku Clive świętuje zostanie QC. Decyduje się jednak zmienić zawodowy front i zająć się oskarżaniem, co Martha odbiera jako zdradę ideałów. Afera łapówkarska z sezonu drugiego ma swoje konsekwencje – w kancelarii pojawia się nowa audytorka, która ma nadzorować wydatki, a w gruncie rzeczy – Billy’ego (Neil Stuke). Nie jest to dla niego dobry moment na próbę sił, gdyż zmaga się z rakiem prostaty, zachowując chorobę w tajemnicy przed współpracownikami. Audytorka ma też własną wizję rozwoju kancelarii – ze względu na posiadane znajomości w prokuraturze, chce, by Shoe Lane przeprofilowała się i zajęła wyłącznie oskarżaniem w zamian za monopol na sprawy. Clive’owi trafia to do przekonania, Martha w takim Shoe Lane nie widzi dla siebie miejsca. A że wskutek wydarzeń z pierwszego epizodu odejdzie dotychczasowy szef kancelarii, oboje będą się ubiegać o zajęcie jego miejsca. Nieoczekiwanie pojawi się jeszcze trzecia kandydatka…
Finał, choć mocno metaforyczny w ostatnich sekwencjach, skłania do refleksji o naturze prawa, a rola surowego nauczyciela przypada nie komu innemu, a wieloletniemu prawnikowi mafii, a następnie kapusiowi policyjnemu, Micky’emu Joyowi. Mimo pewnych zastrzeżeń co do ostatniego odcinka, cały sezon (jak i cały serial) serdecznie polecam.