Bez Borgiów i House’a, będą osobno, choć na tego drugiego już niemal straciłam ochotę.
Desperatki – w tym sezonie finał wypadł w odcinku przedostatnim, a w ostatnim scenarzyści pociągnęli wątek wyjęty znikąd 2 odcinki wstecz. Marnie. Sezon słabszy od poprzedniego, choć momenty, jak zwykle, były.
Bracia i siostry – sezon lepszy od poprzedniego, ale, nieoczekiwanie, ostatni, co owocuje bezsensownym poucinaniem wątków. Szkoda. Finał – jak na sezon – fajny – ale jak na cały serial, niestety, niesatysfakcjonujący.
Castle – bardzo dużo rozczarowanie finałem po najlepszym z dotychczasowych sezonów. Przekombinowany, efekciarski, ogólnie – do bani.
The good wife – sezon rozwinął się przegenialnie, Alicia w końcu pokazała pazur. Finał – jak na razie najlepszy ze wszystkich tegorocznych. Miód. Szczęka na ziemi. Tak się to powinno robić. Przy okazji polecam serial, nie-prawnikom też się podoba, bo obok merytorycznej solidności jest po prostu zrobiony z pomysłem.
Criminal minds – łabędzi śpiew i konsumpcja własnego ogona. Próbują się ratować, przywracając do obsady JJ, ale chyba niewiele już zostało do ratowania.
Grey’s anatomy – no heloł. Tzn. wiem, że czepianie się GA może się spotkać na tym etapie już tylko z komentarzem – widziały gały, co brały, ale…nie podoba mi się kierunek, w którym zmierzają niektóre kluczowe wątki. Brawo za głównego rezydenta!
Private practice – a to już naprawdę trudno powiedzieć, po co oglądam. Kiedyś dla Addie, ale osunęła się w otchłań żenady. wraz z większością pozostałych postaci. Wychodzi, że przy zdrowych zmysłach została tylko Charlotte. Mało. Raczej dam sobie spokój w przyszłym roku.
Mentalista – zdecydowanie najlepszy sezon, jeden z najlepszych finałów. Ale – po tym finale – nie wyobrażam sobie sensownej scenariuszowo kontynuacji. Kto wie, może mam ubogą wyobraźnię.
Justified – kiepski sezon, o czym najlepiej świadczy fakt, że już zdążyłam zapomnieć, iż go w ogole oglądałam.
Na rozkładzie do wakacji zostało mi The killing (bdb), United states of Tara (najlepszy sezon jak dotąd), Nurse Jackie (najgorszy sezon jak dotąd), CM: Suspect behavior (sezon pierwszy i ostatni, bo skasowano – w sumie dobrze, już na początku odstawał poziomem od CM za ich najlepszych dni, ale obejrzę, bo oglądalny). To wszystko.