May po raz trzeci

Jezioro tajemnic przeczytałam jeszcze w kwietniu, ale dopiero w ostatni weekend znalazłam czas na spisanie swoich wrażeń, co jest dosyć symptomatyczne i zarazem w ostatnich miesiącach stanowi normę. A teraz tekst jest już na łamach Fahrenheita. Zainteresowanych zapraszam do lektury. Dosyć paradoksalnie, to moim zdaniem najlepszy tom cyklu, silny sumą pewnych słabości, a brakiem innych, choć nadal niepozbawiony wad. Szczegóły w recenzji.