Za chwilę dalszy ciąg programu

Ostatnio mam straszne urwanie głowy, na czym cierpi częstotliwość blogowych wpisów. Co więcej, od lipca szykują mi się spore zmiany w dziennym rozkładzie jazdy, więc nie wiem, jak blogowanie się będzie kształtowało w trudnym okresie adaptacyjnym.

Solennie jednak obiecuję, że w najbliższych dniach dołożę wszelkich starań, by:

a) zachęcić do oglądania serialowej wersji Fargo, która jak na razie jest dla mnie bezapelacyjnym hitem wśród premier sezonu 2013/14;
b) opisać wrażenia z lektury Syna Nesbo (nie jest to szczyt możliwości autora, ale czyta się znakomicie);
c) to samo zrobić z Alex Lemaitre’a (bardzo pozytywne zaskoczenie, mimo ewidentnej skłonności autora do efekciarstwa);
d) wyjaśnić, dlaczego warto obejrzeć tylko pierwszy sezon Orphan black;
e) porównać pierwszy i drugi sezon Orange is the New Black.

Kolejność realizacji wpisów może ulec zmianie:) Zwłaszcza gdyby czytelnicy wyrazili jakieś konkretne preferencje:D