Prowincjonalne piekiełko (Richard Russo, Koniec Empire Falls)

Bardzo dobra obyczajówka o grupie osób z niewielkiego amerykańskiego miasteczka, podupadającego na skutek zamknięcia kilku fabryk. Niespieszna, obszerna, ale z wiarygodnym, zróżnicowanym zbiorem bohaterów. Mimochodem bardzo trafnie opisuje rządzące takimi społecznościami układy. Bohaterowie niekoniecznie sympatyczni, każdy ma coś za uszami, co dla mnie było dodatkową zaletą. Mocna i zaskakująca na wielu poziomach końcówka.
Coś szerzej? Tytułowe Empire Falls (ach, te znaczące nazwy) czasy przemysłowej świetności ma już za sobą. Miles prowadzi tu knajpę z grillem, choć nie tak wyobrażał sobie życie. Zazdrości parze znajomych ze studiów, Peterowi i Dawn, scenarzystom seriali, z którymi raz do roku spędza wakacje w ich letnim domu na snobistycznej wyspie Martha’s Vineyard. Liże wówczas przez wakacyjną szybkę życie, które mógłby wieść, gdyby nie poczucie obowiązku.
Inne osoby tego dramatu to przede wszystkim rodzina Milesa – rozwodząca się z nim (dla podstarzałego właściciela siłowni) żona, dorastająca córka, teściowa prowadząca knajpkę z wyszynkiem i oczywiście wiecznie żebrzący o pieniądze ojciec, złota rączka i lokalny utracjusz. A także młodszy brat, który wyprostował swoje niegdyś zwichrowane ścieżki i teraz pomaga w knajpie.
Oczywiście wszyscy oni – również trzęsąca miasteczkiem wdowa po przemysłowcu, który popełnił lata temu dosyć dramatyczne samobójstwo – mają swoją przeszłość. I jak zwykle w takich zastygłych w czasie miejscach bywa, wpływa ona nieustannie, niekiedy w bardzo subtelny sposób, na ich teraźniejszość.
Russo nigdzie się z tą opowieścią nie spieszy, ale to nie oznacza, że nie ma nad nią kontroli. Wszystko jest tutaj niezwykle precyzyjnie rozplanowane, drobne okruszki wskazówek dozowane są stopniowo w retrospekcjach, ujawniając szerszy plan i motywacje postaci. Aż w końcu, przez czysty przypadek, nawet dla Milesa wszystko staje się jasne.
Bardzo dobra powieść, choć mimo wszystko troszeczkę za długa. Ale można to wybaczyć, bo rzadko się takie epickie cacka o rusztach piekielnych małych miasteczek spotyka.